Seniorzy – V Liga
SENIORZY A-Klasa
Junior 2010-2011
Trampkarz 2012-2013
Młodzik 2014
Młodzik 2015
Orlik 2017
Skrzat 2020
Skrzat 2021
Piłkarskie Przedszkole 2022-2023
Dziewczynki
Spory ciężar gatunkowy i ładunek emocjonalny niosło ze sobą sobotnie spotkanie, co widać było w poczynaniach obu zespołów. Pierwsza połowa to nerwowa gra z obu stron, masa niedokładności i chaosu. Trudno odnotować jakiekolwiek zagrożenie pod którąś z bramek. Sprawy na pewno nie ułatwiał porywisty wiatr, który w pierwszej połowie wiał w plecy przyjezdnym, przez co łatwiej było im spychać Kmitę na własną połowę. Nie przełożyło się to jednak na klarowne sytuacje bramkowe.
Po zmianie stron obraz gry zmienił się o tyle, że to gospodarze atakowali z wiatrem, przez co boiskowe wydarzenia koncentrowały się głównie na połowie Orła. Pierwsze zagrożenie dla Kmity to prostopadłe zagranie na wolne pole, gdzie trzech rywali ostatecznie powstrzymało wychodzącego sam na sam z bramkarzem gości Pishchevskyiego. Drugie ostrzeżenie to daleki wykop Hamelki, gdy wydawało się w dość niegroźnej sytuacji piłka poniesiona wiatrem o mało nie zaskoczyła bramkarza przyjezdnych. Trzecia szansa zakończyła się w końcu tak wyczekiwanym trafieniem dla gospodarzy. Po składnej akcji, prostopadłym zagraniem Kowalaka na wolne pole wyprowadzony został Świder. Kapitan Kmity pewnym strzałem umieścił piłkę w siatce.
Sytuacja Orła wkrótce z trudnej, stała się już jednak na własne życzenie beznadziejna. Wprowadzony w 61 minucie na boisko Adrian CIiślik już po 10 minutach mógł udać się do szatni po drugiej żółtej kartce, obejrzanej w odstępie dwóch minut. W rolę adwokata obwinionego starał się wcielić Gromala, ale słów użytych przez niego do arbitra nie będziemy w tym miejscu cytować. Możemy jednak zaryzykować tezę, że sędzia nie miał wyjścia, jak tylko pokazać zainteresowanemu bezpośrednią czerwoną kartkę, którego zapewne w konsekwencji czeka dłuższy rozbrat z piłką.
Grający w podwójnym osłabieniu goście nie mieli już w zasadzie żadnych argumentów by zagrozić Kmicie. W dodatku w doliczonym czasie stracili oni drugiego gola po uderzeniu z dystansu Woźniaka i sporym błędzie bramkarza.
Dla Kmity to niezwykle cenne trzy punkty, wywalczone po dwóch z rzędu porażkach. Inne wyniki pokazują jednak, jak wyrównana jest rywalizacja i jak istotny jest każdy mecz i punkt. Szansa na powiększenie stanu posiadania już w najbliższy piątek. 1 maja o godz. 17:00 zagramy w Radziszowie z wymagającym rywalem, który ciągle ma realne szanse na awans do IV ligi.
AP Kmita Zabierzów – Orzeł Myślenice 2:0 (0:0)
1:0 Świder 62’
2:0 Woźniak 90+2’
AP Kmita: Hamelka – Grabowski, Podkowa, Druziuk, Zabagło – Kowalak (87′ Maciasz), Ayomide, Ciesielski, Świder, Szatanek (90+4′ Kordas) – Pishchevskyi (58′ Woźniak)








































































Użytkownicy dzisiaj : 768
Kto jest online : 21