Lider zostaje w Zabierzowie

W sobotnim meczu 10 kolejki A klasy, AP Kmita nie bez kłopotów pokonał Tęczę Piekary 2-1 (0-0), ale co najważniejsze utrzymał pozycję lidera i dodatkowo powiększył przewagę nad rywalami. 

Od początku spotkania, zgodnie z przewidywaniami to gospodarze starali się narzucić swój styl gry przeciwnikom. Już na początku meczu formę Malca sprawdził technicznym strzałem Tyrała, jednak spisujący się bez zarzutu w całych zawodach bramkarz przyjezdnych w bardzo dobrym stylu odbił piłkę zmierzającą do siatki. W odpowiedzi goście po sprytnie rozegranym rzucie rożnym, stanęli przed szansą na objęcie prowadzenia, ale piłka odbiła się od słupka. W kolejnej akcji bardzo dobrego zagrania z głębi pola Kawałka nie wykorzystał Marcin Ryś, który dał się uprzedzić obrońcy Tęczy. Jeszcze lepszą okazję zmarnował Lekki, który otrzymał idealne podanie z boku od Górala, lecz pomocnik AP Kmity uderzył zdecydowanie zbyt anemicznie i w sam środek bramki. Pomimo kilku stworzonych sytuacji, wynik przed przerwą nie uległ zmianie. 

Po pauzie nieco odważniej zagrali goście, choć pierwszą okazję stworzyli podopieczni Marcina Rusina po tym, jak po stałym fragmencie i wrzutce Markowskiego z rzutu wolnego przestrzelił Świder. Chwilę później Markowski idealnym podaniem wyłożył piłkę Marcinowi Rysiowi, jednak Malec nie dał się przelobować. I jak to często w piłce bywa, niewykorzystane sytuacje lubią się mścić. W 57 minucie przy dośrodkowaniu z rzutu wolnego z piłką minął się Długopolski, przez co z najbliższej odległości do siatki skierował ją Jasiołek. Odpowiedź AP Kmity była jednak błyskawiczna. Od razu po wznowieniu gry Góral wypuścił na wolne pole M. Rysia, który dograł piłkę wprost pod nogi Świdra. Napastnik gospodarzy nie miał z kolei problemów ze skierowaniem jej do bramki. Drugiego gola AP Kmicie powinien dać w następnej sytuacji wprowadzony z ławki Kwiatkowski, ale nie wykorzystał on idealnego wprost dogrania z bocznej strefy od Ramuta. Swoją okazję mieli też goście, lecz piłkę sprzed linii bramkowej wybił Kawałek. W odpowiedzi gola zdobyli podopieczni Marcina Rusina. Zabawę z piłką jednego z obrońców gości wykorzystał aktywny w całym spotkaniu Góral, minął dwóch rywali i wyłożył piłkę Kwiatkowskiemu, który płaskim strzałem nie dał szans Malcowi. Pomocnik gospodarzy tym samym z jednej strony zrehabilitował się za wcześniejszą niewykorzystaną sytuację, a z drugiej podtrzymał swoją dobrą serię goli zdobywanych po wejściu z ławki. Wygrana AP Kmity mogła być jeszcze bardziej okazała, ale najpierw minimalnie pomylił się Góral, a chwilę później Nadopta. 

Dzięki wygranej AP Kmita umocnił się na pierwszym miejscu w tabeli, a to za sprawą porażek zarówno Wisły Jeziorzany, jak i Lotnika Kryspinów.       

AP Kmita Zabierzów - Tęcza Piekary 2-1 (0-0)

0-1 Jasiołek 57' 
1-1 Świder 58'
2-1 Kwiatkowski 75' 

AP Kmita: Długopolski, Kawałek, Szafran (60' Mlostek), Śliwiński, Ramut - Góral (80' Olkuski), Tyrała (79' Nadopta), Lekki, Markowski (60' Kwiatkowski), M. Ryś - Świder (89' Woźniak) 

Tęcza: Malec - Pitra, Pyla, Kapusta, Kinia - Królik (46' Suski), Jasiołek, Ludwikowski, Wyroba (65' Soból) - Żyła (75' Steczko), Florian