Faworyt zatrzymany w Zabierzowie

W meczu 2 kolejki V ligi, AP Kmita Zabierzów zremisował na własnym stadionie z Kaszowianką Kaszów 2-2 (1-0), choć jeszcze na kwadrans przed końcem pomimo gry w osłabieniu, podopieczni Wojciecha Pituły prowadzili 2-0. 

Sobotnie spotkanie stało na bardzo dobrym poziomie i obfitowało w wiele pomysłowych akcji, spięć podbramkowych i interwencji bramkarzy. Gospodarze od pierwszej minuty wyszli mocno zmotywowani i nastawieni na wywalczenie kompletu punktów, chcąc po raz pierwszy wygrać z ekipą z Kaszowa (we wcześniejszych 8 meczach w V lidze oba zespoły trzykrotnie remisowały, a pięć razy komplet punktów inkasowała Kaszowianka). Przed przerwą padł tylko jeden gol po tym jak dośrodkowanie Marszałka wykorzystał Ławrowski. Goście dwukrotnie byli bliscy wyrównania, ale piłkę sprzed bramki skutecznie wybijali miejscowi obrońcy, a dodatkowo bez zarzutu spisywał się Mucha. 

Po przerwie istotna dla losów spotkania była 58 minuta, kiedy drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę za taktyczny faul obejrzał Barczuk. Mimo liczebnego osłabienia, gospodarze zdołali jednak podwyższyć prowadzenie. Po sprytnie rozegranym rzucie wolnym piłkę przed końcową linią złapał Woźniak, a jego precyzyjne dośrodkowanie strzałem głową na gola zamienił Skorupa. Goście początkowo wyglądali na mocno zdezorientowanych takim obrotem spraw, ale też nie wątpiących w to, że mogą odwrócić losy meczu. W 75 minucie pięknym strzałem pod poprzeczkę popisał się Armatys. Już w następnej akcji po precyzyjnej główce Grzesiaka zrobiło się 2-2. Kaszowianka była na fali, ale w pewnym momencie zamiast skupić się na grze w piłkę, przyjezdni bardziej interesowali się decyzjami sędziego. W efekcie jak z rogu obfitości sypały się dla nich żółte kartki, a z ławki rezerwowych usunięty został ich trener. 

Przed pierwszym gwizdkiem sędziego zapewne w Zabierzowie remis większość wzięłaby w ciemno, jednak po meczu pozostaje pewien niedosyt, gdyż Kaszowianka była w tym dniu do ogrania. Cieszy to, że Kmita zagrał nieporównywalnie lepiej niż w Jeziorzanach, choć zdobycz punktowa jest taka sama. W obozie przyjezdnych zadowolenie wynikało z faktu, że pomimo wyniku 0-2, udało się ostatecznie wywalczyć punkt. Oba zespoły pokazały dobrą piłkę, a mecz faktycznie mógł się podobać. 

Akademia Piłkarska Kmita Zabierzów - Kaszowianka Kaszów 2-2 (1-0)

1-0 Ławrowski 15
2-0 Skorupa 63
2-1 Armatys 75
2-2 P. Grzesiak 77

AP Kmita: Mucha - Marszałek (85 Kulesza), Ramut, Pituła, Popowicz - Barczuk, Kuźma, Korcel (74 Skotnicki), Ławrowski (60 Woźniak), Burzyński (46 Kominiak) - Więckowski (46 Skorupa)

Kaszowianka: Kozłowski - Biegun (60 Koczwara), Klima, Pabiś, Nosek (85 Fijak), Armatys (67 Arynin), Zawora, Pamuła, Pachacz, T. Grzesiak - P. Grzesiak