Dobra passa przerwana

Na czterech z rzędu meczach bez porażki zakończyli swoją serię piłkarze AP Kmity Zabierzów, którzy w 23 kolejce ulegli na własnym stadionie Świtowi Krzeszowice 1-3. Jedyną bramkę dla gospodarzy zdobył Piotr Więckowski. 

Początek meczu nie zwiastował problemów, bo to miejscowi byli bardziej aktywni i lepiej rozgrywali piłkę zwłaszcza w środkowej strefie boiska. Tym większe było zaskoczenie, że to jednak Świt za sprawą Trędoty wykorzystał swoją pierwszą okazję. Jeszcze przed przerwą goście podwyższyli prowadzenie, a Muchę zaskoczył mocnym i płaskim strzałem w długi róg Krzysiak. Jak się wydaje najważniejsze rzeczy miały miejsce na początku drugiej odsłony. Najpierw piłkę do siatki skierował Barczuk, jednak sędzia dopatrzył się spalonego. Chwilę później Świt wyprowadził kontrę, wykończoną trafieniem Krzysiaka. Mimo protestów zawodników AP Kmity, tym razem sędzia spalonego nie odgwizdał i w zasadzie było po meczu. Chwała gospodarzom za to, że mimo bardzo niekorzystnego wyniku, do końca starali się zatrzeć złe wrażenie. Po części udało się to za sprawą gola Więckowskiego, który wykorzystał przytomne dogranie Burzyńskiego. Dogodne okazje zmarnowali z kolei Shyian, Ławrowski i Stygar.

Po ostatnim gwizdku radość zawodników Świtu mieszała się z niezadowoleniem gospodarzy. Nie ulega wątpliwości, że w sobotnie popołudnie niekoniecznie wygrał bowiem zespół lepszy, lecz z pewnością bardziej konkretny w poczynaniach ofensywnych i skuteczny. Wynik ten wobec porażki Podgórza i Tęczy Piekary mimo wszystko przybliżył oba zespoły do utrzymania w V lidze.

Przed podopiecznymi Marcina Jałochy bardzo ważny mecz już w najbliższą sobotę. W samo południe AP Kmita zagra na wyjeździe z Podgórzem Kraków.  

AP Kmita Zabierzów - Świt Krzeszowice 1-3 (0-2)

0-1 Trędota
0-2 Krzysiak
0-3 Krzysiak
1-3 Więckowski 

AP Kmita: Mucha - Marszałek, Barczuk, Ramut, Popowicz - Tyrała (Stygar), Kuźma, Kominiak, Woźniak (Ławrowski), Shyian (Burzyński) - Więckowski