Pewna wygrana z Borkiem

W zaległym meczu 19 kolejki V ligi, AP Kmita Zabierzów pokonał u siebie Borek Kraków 2-0 (1-0) po golach Shyiana i Kominiaka. Dzięki zdobyciu kompletu punktów nasz zespół awansował na 10 miejsce w tabeli. 

Przed wtorkową rywalizacją trener Marcin Jałocha praktycznie wrócił do ustawienia z wyjazdowego i zwycięskiego meczu z Prokocimiem z tą jedną różnicą, że kontuzjowanego Burzyńskiego w wyjściowej jedenastce zastąpił Barczuk. AP Kmita od początku narzucił Borkowi swoje warunki, mądrze rozgrywał piłkę w ataku pozycyjnym i starał się grać kombinacyjnie. Pierwszą świetną okazję nasz zespół wypracował dzięki... obrońcy przyjezdnych, który zagrał fatalnie wzdłuż własnego pola karnego. Do piłki doskoczył Shyian, wpadł z nią w pole karne, ale nie trafił w światło bramki. Chwilę później odbita piłka spadła pod nogi Kuźmy, który kapitalnym i mocnym strzałem z dystansu ostemplował poprzeczkę. Z dobitką zdążył jednak Shyian i w ten sposób mógł się cieszyć z debiutanckiego gola w barwach AP Kmity. Po tej akcji w obozie gospodarzy najwyraźniej wkradło się niepotrzebne rozluźnienie. Najpierw na własnej połowie w drybling wdał się Tyrała, co skończyło się groźną stratą piłki, ale goście okazji na szczęście nie wykorzystali. Następnie w sytuacji sam na sam skutecznie interweniował Mucha. Wreszcie strzał napastnika Borku w dogodnej sytuacji po dobrze egzekwowanym stałym fragmencie gry był zbyt anemiczny.

W drugiej odsłonie przewaga miejscowych była dużo bardziej widoczna. Już pierwsza okazja powinna zakończyć się golem. Po minięciu prawego obrońcy Borku, Woźniak dograł do Więckowskiego, a ten dostrzegł jeszcze Shyiana. Ukraiński pomocnik posłał piłkę obok bramkarza gości, niestety piłkę zmierzającą do siatki zdołał wybić jeden z obrońców. W 60 minucie wreszcie gospodarze podwyższyli prowadzenie. Na płaski strzał zza pola karnego zdecydował się Kominiak, a piłka po rykoszecie od zawodnika Borku kompletnie zmyliła bramkarza i wpadła przy słupku do bramki. Podopieczni Marcina Jałochy kontrolowali spotkanie i co ważne chcieli zdobywać kolejne gole. Dobrych okazji nie wykorzystali jednak Ławrowski i Barczuk. AP Kmicie należał się też rzut karny, po ewidentnym zagraniu ręką obrońcy Borku. Goście w drugiej połowie mogli złapać kontakt tak naprawdę za sprawą jednej sytuacji, gdy po rykoszecie piłka nieznacznie minęła bramkę Muchy.

Podsumowując - AP Kmita był we wtorek zespołem zdecydowanie lepszym i wygrał w pełni zasłużenie, inkasując przy tym bardzo ważne trzy punkty. Teraz podopiecznych Marcina Jałochy czekają mecze z rywalami również walczącymi o pozostanie w V lidze. Najpierw w najbliższą sobotę mecz z Tęczą Piekary, a w dalszej kolejności ze Świtem Krzeszowice, Podgórzem Kraków i Piastem Wołowice. Wreszcie na zakończenie derbowy pojedynek z Iskrą Radwanowice.

Akademia Piłkarska Kmita Zabierzów - Borek Kraków 2-0 (1-0)

1-0 Shyian 29
2-0 Kominiak 60 

AP Kmita: Mucha - Marszałek, Barczuk, Ramut, Popowicz - Tyrała (55 Ławrowski), Kuźma, Kominiak, Woźniak (65 Stygar), Shyian - Więckowski (85 Obal)