Z Bronowianką na remis

Bezbramkowym remisem zakończył się sobotni mecz AP Kmity z Bronowianką. Niedosyt jednak pozostał, gdyż w 90 minucie gola zdobył Dariusz Kuźma, ale sędzia główny go nie uznał, dopatrując się delikatnie mówiąc kontrowersyjnego faulu na bramkarzu gości. 

Już przed pierwszym gwizdkiem arbitra wiadomo było, że dla AP Kmity będzie to bardzo trudne starcie, wszak Bronowianka nie doznała jeszcze porażki na wiosnę (6 wygranych i remis). Podopieczni Marcina Jałochy chcieli jednak pokazać, że wyjazdowe zwycięstwo nad Prokocimiem nie było dziełem przypadku. Od pierwszych minut to goście z Bronowic sprawiali lepsze wrażenie, dłużej utrzymywali się przy piłce i stworzyli dwie sytuacje, w których miejscowych ratował z opresji skutecznie interweniujący Mucha. Trudno w tym fragmencie przypomnieć sobie sytuacje pod bramką Rzepeckiego. 

Druga połowa rozpoczęła się z opóźnieniem, gdyż w przerwie zasłabł sędzia główny. Na całe szczęście po czasie doszedł on do siebie i o własnych siłach opuścił stadion. Obowiązki sędziego głównego przejął dotychczasowy liniowy, a zastąpił go jeden z zawodników Bronowianki, który posiadał uprawnienia. Niestety w tym pierwszym przypadku, dla gospodarzy bynajmniej nie była to dobra zmiana, o czym można było przekonać się w 90 minucie. Coraz groźniej atakujący zawodnicy AP Kmity mieli kolejny stały fragment gry. Dośrodkowana z rzutu rożnego piłka przez Kuźmę wpadła prosto do siatki, mijając wszystkich w polu karnym. Olbrzymia radość w obozie gospodarzy szybko została jednak zmącona, gdyż Łukasz Mnich dopatrzył się faulu na bramkarzu. To decyzja z gatunku tych bardzo kontrowersyjnych, gdyż nawet gracze Bronowianki nie protestowali po całej sytuacji, a po meczu dwóch z nich przyznało, że bramka była prawidłowa...

Niestety od dyskusji nikomu jeszcze punktów nie przybyło, więc trzeba pogodzić się z faktami, a te są takie, że AP Kmita wzbogacił się tylko o punkt. Walka w dole tabeli trwa w najlepsze, o czym świadczy to, że z grona drużyn zainteresowanych walką o utrzymanie, tylko Podgórze Kraków nie powiększyło swoego dorobku.  

AP Kmita Zabierzów - Bronowianka Kraków 0-0

AP Kmita: Mucha - Popowicz, Barczuk (46 Skotnicki), Ramut, Kominiak - Tyrała (60 Stygar), Kuźma, Shyian, Woźniak, Ławrowski - Więckowski 

Bronowianka: Rzepecki - Sułecki, Kubik, Czerw, Zybowski - Gzyl, Smoliarczuk, Łęchota, Kowalówka (61 Janowski), Kapusta (75 Rychły) - Kiełbus 

Raz jeszcze przypominamy i zapraszamy na zaległy mecz z Borkiem, który zostanie rozegrany w Zabierzowie już w najbliższy wtorek, 16 maja o godz. 18:00