Za rzucanie w zawodników, WD MZPN daje 300 złotych kary, ale rekompensuje walkowerem

Rzucanie butelkami i innymi przedmiotami przez sympatyków Prokocimia w kierunku zawodników Akademii Kmita, kilkukrotne przerywanie z tego powodu zawodów przez sędziego oraz rezygnacja z dalszej gry wobec realnej i w pełni uzasadnionej obawy o własne bezpieczeństwo została przez Wydział Dyscypliny MZPN wyceniona na 300 złotych kary i ... walkower dla miejscowych w nagrodę...

Przypomnijmy po krótce - mecz 19 kolejki V ligi pomiędzy Prokocimiem i AP Kmitą został zakłocony przez występki sympatyków miejscowej drużyny, którzy rzucali w nasz zespół m. in. butelkami i metalowymi zapalniczkami oraz kierowali nieustanne wyzwiska i groźby pod adresem zawodników. Sędzia Robert Marciniak kilka razy przerywał mecz, aż wreszcie po wrzuceniu kolejnej butelki, cały zespół AP Kmity postanowił zejść do szatni i w obawie o własne zdrowie i bezpieczeństwo nie zdecydował się na powrót na boisko. 

Sprawa wydawała się ewidentna i klarowna, jednak nie dla Wydziału Dyscypliny MZPN. Zgodnie z Komunikatem nr 99/WD/KO Kraków/2015-16 z dnia 27 maja 2016 r., organ ten, po analizie sprawozdania sędziego i przesłuchaniu przedstawicieli klubów oraz sędziego spotkania postanowił nałożyć karę pieniężną w wysokości 300 zł na klub Prokocim Kraków jako konsekwencję braku porządku (rzucanie przedmiotów na murawę i doprowadzenie do przerwania meczu) podczas zawodów Prokocim Kraków – AP Kmita Zabierzów (30.04.2016) rozegranych w ramach Klasy Okręgowej Kraków II.

W dalszej zaś kolejności postanowił wnieść do Wydziału Gier MZPN o zweryfikowanie zawodów jako walkower na niekorzyść AP Kmita Zabierzów (0:3) jako konsekwencję zakończenia spotkania wskutek odmowy powrotu na boisko zawodników Kmity po wznowieniu gry podczas meczu Prokocim Kraków – AP Kmita Zabierzów (30.04.2016) rozegranego w ramach Klasy Okręgowej Kraków II. Podstawa prawna: §15 ust. 5 lit i. Regulaminu rozgrywek piłkarskich IV ligi i klas niższych MZPN na sezon 2015/2016. 

Z punktu widzenia Akademii Piłkarskiej Kmita Zabierzów, takie wyrzeczenia Wydziału Dyscypliny MZPN nie dość, że ze swej istoty zupełnie ze sobą nie korespondujące, to dodatkowo dają one przyzwolenie na patologiczne zachowania na obiektach sportowych. Jeżeli za przerwanie meczu przez uczestników wydarzenia i wywołanie w zawodnikach stanu, w którym obawiają się oni o własne zdrowie i bezpieczeństwo i jedynie z tego powodu nie decydują się na kontynuowanie zawodów, grozi kara 300 złotych, zaś w formie rekompensaty od WD MZPN dostaje się nagrodę w postaci trzech punktów, to powstaje pytanie, czy aby przypadkiem od dobrych zawodników nie lepiej mieć skutecznych kiboli?

Odnosząc się tylko pobieżnie do Komunikatu WD MZPN warto podkreślić, że zamiast §15 ust. 5 lit i, w sprawie istniały podstawy do zastosowania np. §15 ust. 5 lit r, zgodnie z którym: Zawody należy zweryfikować jako przegrane walkowerem 0:3 na niekorzyść: drużyny, której kibice, swoim zachowaniem, spowodowali przerwanie meczu i z tego powodu zawody zostały zakończone przez sędziego przed upływem ustalonego czasu gry. Z punktu widzenia przebiegu opisywanych wydarzeń, związek między zachowaniem sympatyków Prokocimia, a zakończeniem zawodów wydaje się być aż nadto oczywisty. 

Przywołania wymaga również §15 ust. 12, który stwierdza, iż: W uzasadnionych przypadkach możliwe jest odstąpienie od zweryfikowania zawodów jako przegranych 0:3 na niekorzyść drużyny gospodarza z przyczyn wiążących się z naruszeniem zasad bezpieczeństwa i porządku na obiektach piłkarskich. Nie ulega wątpliwości, iż zapis ten winien być traktowany jako absolutny wyjątek od zasady. Akademia Piłkarska Kmita Zabierzów z chęcią pozna, jakie więc uzasadnione przypadki zaistniały w opisanym stanie faktycznym...  

Ewidentne naruszenia przez organizatora, wynikają również w zestawieniu z brzmieniem §16, określającym obowiązki gospodarza zawodów. Z ust. 3 wynika bowiem, iż Zapewnienie porządku i bezpieczeństwa polega na: a/ zapewnieniu pełnej ochrony i poszanowania godności osobistej sędziom, trenerom, działaczom i zawodnikom; b/ wyznaczeniu odpowiedniej ilości porządkowych z opaskami o wyraźnych numerach, którzy mają czuwać nad zachowaniem się publiczności, a w razie potrzeby usuwać widzów naruszających ład i spokój na obiekcie sportowym; Z całą pewnością po wydarzeniach z 30 kwietnia 2016 r., trudno mówić o poszanowaniu godności zawodników AP Kmity, skoro rzuca się w nich butelkami... Z kolei z samego protokołu sporządzanego przez sędziego wynika, że od początku spotkania na obiekcie nie było żadnych oznaczonych służb porządkowych. 

Reasumując Akademia Piłkarska Kmita Zabierzów podtrzymuje swoje dotychczasowe stanowisko w sprawie i w naturalnej konsekwencji nie zgadza się z orzeczeniem WD MZPN. W pierwszej kolejności złożony zostanie zatem wniosek o pisemne uzasadnienie wydanej decyzji, po czym najpewniej klub skieruje odwołanie do Związkowej Komisji Odwoławczej MZPN.