Miłe złego początki, AP Kmita Zabierzów - Skawinka Skawina 1-3

W meczu 9 kolejki rozgrywek o mistrzostwo krakowskiej V ligi grupy drugiej, Akademia Piłkarska Kmita Zabierzów, uległ na własnym boisku w starciu z liderem ze Skawiny 1-3 (1-1). Oba zespoły stworzyły bardzo dobre widowisko, obfitujące w liczne sytuacje podbramkowe. Lepsi w ich wykańczaniu byli goście i to oni po ostatnim gwizdku mogli cieszyć się z kompletu punktów. 

AP Kmita zaprezentował się zdecydowanie lepiej, niż przed tygodniem w starciu z Piastem Wołowice. Od początku oba zespoły postawiły na ofensywę, dzięki czemu spotkanie to mogło się podobać. Już na początku dwukrotnie przed szansą stanął Bagnicki, jednak najpierw jego strzał z 11 metrów wybronił Długopolski, a w kolejnej sytuacji piłka zatrzymała się na słupku. Gospodarze odpowiedzieli w 26 minucie i od razu objęli prowadzenie. Z prawej strony uderzył Kowalik, a piłkę na rzut rożny sparował Wygaś. Piłkę w pole karne dorzucił Goryczka, a na strzał zdecydował się Świerk. Z tą próbą poradził sobie Wygaś, odbijając piłkę przed siebie. Tam jako pierwszy doskoczył do niej Skwarczeński i silnym strzałem pod poprzeczkę wyprowadził AP Kmitę na prowadzenie. Radość wśród podopiecznych Henryka Szymanowskiego nie trwała jednak długo, gdyż ledwie 4 minuty później koronkową akcję Skawinki wykończył Bagnicki. Tuż przed przerwą swoją szansę miał jeszcze Domański, jednak obrońcy przyjezdnych zdołali w ostatnim momencie zblokować jego uderzenie.

Po przerwie to Akademia Kmita zdawał się kontrolować wydarzenia na boisku, gdzie szczególnie w środku pola bardzo dobre zawody rozgrywali Kuźma i Goryczka. Niestety po stałym fragmencie do zgranej piłki przez Mizerę doskoczył Seweryn i strzałem z kilku metrów nie dał Długopolskiemu najmniejszych szans na skuteczną interwencję. Stracony gol nie podłamał gospodarzy - przeciwnie, zerwali się oni do ataków i w zasadzie tylko własnej nieskuteczności oraz świetnej postawie Wygasia zawdzięczają to, że nie zdołali wyrównać. Najpierw w sytuacji sam na sam z Wygasiem znalazł się Jandura. Pomocnik gospodarzy starał się przelobować bramkarza Skawinki, jednak minimalnie zabrakło mu przy tym precyzji, gdyż piłka odbiła sie od poprzeczki. W kolejnej sytuacji bardzo ładnie z woleja uderzył Domański, ale Wygaś pewnie interweniował. Minutę później strzał Jandury z lewej strony ponownie na rzut rożny sparował golkiper przyjezdnych. Bliski szczęścia był również Skotnicki, ale i w tym przypadku zmierzającą tuż pod poprzeczkę piłkę, z najwyższym trudem wybił na róg Wygaś. Do kompletu należy jeszcze odnotować strzał Kowalika w boczną siatkę po dograniu Skotnickiego. Goście również mieli swoje sytuacje, których nie wykorzystali Bagnicki (strzał głową minimalnie nad poprzeczką) oraz Mizera (fatalne pudło z 10 metrów). Ostatecznie jednak Skawinka zdołała podwyższyć wynik meczu, po tym jak Długopolskiego technicznym strzałem zza szesnastki zaskoczył Basista.

Skawinka wywozi zatem z Zabierzowa 3 punkty i potwierdza tym samym swoją dominację w grupie drugiej krakowskiej klasy Okręgowej. Trzeba jednak stanowczo podkreślić, że Zabierzowianie byli tego dnia wymagającym przeciwnikiem. Szkoda po raz kolejny niewykorzystanych okazji. Warto jednocześnie odnotować zabierzowskie akcenty w drużynie ze Skawiny. Dość powiedzieć, że w wyjściowym składzie zagrali znani z występów przy ulicy Sportowej 2 Krzysztof Krauz, Piotr Bagnicki, Wojciech Matys oraz Michał Kajak, a na ławce trenerskiej zasiadł Rafał Jedrszczyk. Choć akurat w tym ostatnim przypadku by być precyzyjnym należałoby powiedzieć, że zasiadł na trubunach za ławką rezerwowych, co było efektem zawieszenia za niewłaściwe zachowanie wzgledem sedziego podczas jednego z poprzednich meczów ligowyc h Skawinki.  

AP Kmita Zabierzów - Skawinka Skawina 1-3 (1-1)

1-0 Skwarczeński 26'
1-1 Bagnicki 30'
2-1 Seweryn
3-1 Basista

AP Kmita Zabierzów: Długopolski - Majgier, Skwarczeński, Świerk, Popowicz - Kuźma, Goryczka, Skotnicki, Więckowski (31' Jandura), Kowalik - Domański  

Skawinka Skawina: Wygaś - Matys, Krauz, Seweryn, Grabowski (65' Sałek) - Kajak, Pachacz, Mizera, Basista, Mrowiec (84' Kulewicz) - Bagnicki (76' Gałuszka)