Nieszczęśliwy remis

W ramach V. Kolejki Ligi Okręgowej Akademia zremisowała w spotkaniu wyjazdowym z drużyną Prokocimia Kraków 2:2. Zabierzowianie mogą czuć spory niedosyt, gdyż do 50 minuty prowadzili 2:0, a przy stanie 2:1 nie wykorzystali rzutu karnego

Prokocim Kraków - Akademia Piłkarska 2011 Zabierzów 2:2 (0:2)
? - Skórski, Skwarczeński

AP 2011: Herdzik - Wysokiński (Skotniczny), Skwarczeński, Szostak, Majgier, Więckowski, Kowalik (Trólka), Wcisło (Pryga), Skórski, Ciękosz, Boroń (Góra)

Czerwona kartka: Majgier

Zabierzowianie po ubiegłotygodniowej niezasłużonej porażce na własnym boisku, wyszli na to spotkanie bardzo zmotywowani. Piłkarze Akademii zaczęli to spotkanie 'z zębem', niejako budząc respekt w drużynie Prokocimia. Stan murawy nie pozwalał obydwu drużynom na rozgrywanie pięknych i składnych akcji, a mimo to kibice kilkakrotnie mogli nacieszyć oko ładnymi zagraniami. Pierwszą bramkę w tym spotkaniu zdobyła Akademia. Po prostopadłym podaniu z głębi pola Kowalika, na czystą pozycję wyszedł Skórski, który skutecznie wykończył tą akcję strzałem w długi róg bramkarza gospodarzy. Kilka chwil później było już 2:0. Po wrzutce z rzutu rożnego strzelca pierwszej bramki Skórskiego, dobrze w polu karnym znalazł się kapitan Zabierzowian Skwarczeński, po czym celnym strzałem umieścił piłkę w siatce. Akademia miała przewagę w rozgrywaniu piłki, była agresywniejsza oraz skuteczniejsza w odbiorze piłki. Nie można jednak zapomnieć, iż gospodarze również stworzyli sobie kilka groźnych sytuacji, lecz świetnie w bramce spisywał się Herdzik. Na przerwę Akademia schodziła z dwubramkowym prowadzeniem.

Po przerwie, w grę Akademii wkradło się nieco dekocentracji. Skutkiem tego była bramka kontaktowa, po zamieszaniu w polu karnym dobrze odnalazł się jeden z zawodników Prokocimia, kierując piłkę do bramki obok zaskoczonego Herdzika. Chwilę po tym wydarzeniu, miała miejsce prawdopodobnie najważniejsza sytuacja z tego meczu. Po faulu na Boroniu w polu karnym, sędzia bez wachania wskazał na ‘wapno’. Do piłki podszedł Więckowski, jednak nie wykorzystał tej świetnej sytuacji trafiając w słupek. Zaraz po tej akcji, drużyna gospodarzy doprowadziła do wyrównania. Po strzale z szesnastu metrów piłkarza Prokocimia, piłka odbiła się ‘rykoszetem’ od jednego z naszych zawodników, i po raz drugi znalazła się w siatce obok bezradnego Herdzika. Na domiar złego, w konsekwencji dwóch żółtych kartek, boisko musiał opuścić obrońca Zabierzowian Majgier. Akademia zmuszona była bronić dostępu do własnej bramki, grając przez ponad 30 minut w ‘dziesiątke’. Zespół Prokocimia miał dwie dobre sytuację do zdobycia bramki, lecz znów dobrze interweniował Herdzik. Akademii udało się ‘dowieźć’ remis do końca, mecz zakończył się wynikiem 2:2. Jak mówi stare piłkarskie porzekadło „Jak nie można wygrać, trzeba zremisować”…