Wygrana w deszczu: Bronowianka Kraków - Akademia Piłkarska 2011 Zabierzów 0-4

W rozegranym dzisiaj meczu 27 kolejki krakowskiej piątej ligi, Akademia Piłkarska rozgromiła na wyjeździe Bronowiankę 4-0 (0-0). Bramki dla naszego zespołu zdobywali kolejno Kajak, Kowalik, Wysokiński i Salamon.

Gdyby ktoś spojrzał na sam wynik z tego spotkania, to mógłby odnieść wrażenie, że zwycięstwo to przyszło Akademii nadzwyczaj lekko, łatwo i przyjemnie. Nic bardziej mylnego - Bronowianka postawiła naszemu zespołowi trudne warunki i sama stworzyła sobie kilka dogodnych sytuacji do zdobycia gola. Oczywiście Zabierzowianie byli w tym meczu zespołem lepszym, ale nie raz w tym sezonie nie przekładało się to na punkty. Tym razem wreszcie po dobrej grze, podopieczni Rafała Jędrszczyka dopisują do swojego dorobku trzy cenne oczka.

Od początku to Akademia była stroną przeważającą i dyktowała warunki gry, zaś bezradni gospodarze długimi fragmentami nie potrafili wyjść z piłką z własnej połowy. Ostrzeliwanie bramki Bronowianki rozpoczął w 8 minucie Plewa, lecz na posterunku był Socharczenko. W 17 minucie Skórski świetnie wyłożył piłkę Salamonowi, który z 11 metrów strzelił wprost w bramkarza. Do odbitej piłki dopadł jeszcze Więckowski, jednak jego strzał był minimalnie niecelny. W 22 minucie piłka wpadła do bramki gospodarzy, jednak arbiter boczny dopatrzył się spalonego Salamona. Chwilę później mocny strzał zza pola karnego Królikowskiego z problemami wyłapał Socharczenko. Pomocnik Akademii jeszcze przed przerwą oddał jeden niecelny strzał z dystansu. W 42 minucie dobrego podania od Kowalika nie wykorzystał Kajak uderzając tylko w boczną siatkę. Tuż przed przerwą silny strzał Skórskiego ponownie z najwyższym trudem odbił bramkarz Bronowianki. W pierwszej połowie miejscowi oddali tylko jeden celny strzał, jednak Herdzik na raty złapał futbolówkę.

Po przerwie nadal dominowała Akademia, Sygnał do natarcia dał już w 47 minucie Więckowski, ale ponownie mocny strzał wybił Socharczenko. Trzy minuty później po ładnej kombinacyjnej akcji Kowalika, Kajaka i Skórskiego, ten ostatni uderzył zbyt lekko i w dodatku w sam środek bramki. Chwilę później jak to często w piłce bywa, niewykorzystane okazje mogły się zemścić. Po kontrze gości, jeden z jej zawodników trafił w słupek. Gdyby strzał tej sytuacji poszedł w światło bramki, to Herdzik mógłby mieć bardzo duże problemy z obroną. Wreszcie Akademia przełamała niemoc strzelecką w 64 minucie, gdy na ładną indywidualną akcję zdecydował się Więckowski. Po minięciu rywala płasko dograł piłkę wzdłuż bramki gości, a wślizgiem dopadł do niej Kajak i wpakował do siatki. Od tej pory Akademia grała spokojniej, ale i tak nie ustrzegła się błędów w obronie. Po jednym ze stałych fragmentów gry, piłkę z lini bramkowej głową wybił Ruszkiewicz. Losy meczu praktycznie rozstrzygnęły się w 79 minucie. Z rzutu wolnego uderzał Więckowski, a do odbitej od muru piłki doskoczył Kowalik i pięknym strzałem z woleja nie dał najmniejszych szans Sacharczence. Ta bramka całkowicie załamała gospodarzy, a Akademia ani myślała grać na utrzymanie korzystnego wyniku. W 84 minucie po wrzutce Plewy, najwyżej w polu karnym wyskoczył Wysokiński i strzałem w długi róg podwyższył na 3-0. Wynik meczu ustalił dwie minuty później Salamon, który przymierzył z woleja w długi róg bramki Bronowianki. Salamon powinien zdobyć jeszcze jednego gola, jednak w sytuacji sam na sam zamiast strzelać, wdał się w zupełnie niepotrzebny drybling z bramkarzem.  

Bronowianka Kraków - Akademia Piłkarska 2011 Zabierzów 0-4 (0-0)

Bramki: 0-1 Kajak 74, 0-2 Kowalik 79, 0-3 Wysokiński 84, 0-4 Salamon 86

AP 2011 Zabierzów: Herdzik - Wysokiński, Plewa, Krauz, Ruszkiewicz (89 Owczarczyk) - Kajak, Kowalik, Więckowski, Królikowski, Skórski (89 Rokosz) - Salamon