Festiwal nieskuteczności: AP Zabierzów - Wieczysta Kraków 2-1

Akademia Piłkarska Zabierzów odniosła trzecie zwycięstwo w obecnym sezonie i po pięciu seriach gier ma już 10 punktów w dorobku. Tym samym zespół prowadzony przez Rafała Jędrszczyka awansował na czwarte miejsce w tabeli. 

Przed meczem faworyt spotkania mógł być tylko jeden - Akademia. Do Zabierzowa przyjechał bowiem outsider tabeli, który po 4 kolejkach nie tylko nie zdobył ani jednego punktu, ale nawet bramki. Zgodnie z oczekiwaniami, Akademia od początku mocno wzięłą się do pracy. Efekt? Prowadzenie 2-0 po ledwie ośmiu minutach gry posłuży za najlepszy komentarz. Najpierw w 6 minucie fatalny błąd przy wyprowadzaniu piłki przez gości wykorzystał Kajak i po płaskim dograniu wzdłuż bramki, piłkę z najblizszej odległości do siatki wpakował Strojek. Dwie minuty później rzut karny, pewnym strzałem na gola ponownie zamienił Strojek. I gdy wydawało się, że tylko otwartą kwestią pozostaje to, ile jeszcze bramek tego popłudnia ustrzeli Akademia, nieoczekiwanie dla niej zaczęły się problemy. W 14 minucie nieporozumienie w szeregach obronnych skończyło sie czerwoną kartką dla Herdzika, który interweniował rękami poza szesnastką. Konieczna była tym samym zmiana w bramce, do której wszedł Król. Tym samym gospodarze przez 75 minut radzic musieli sobie w liczebnym osłabieniu. Mimo tego w pierwszej części gry ciągle stroną wyraźnie dominującą była Akademia. Wieczysta oddała tylko jeden celny strzał z rzutu wolnego w 27 minucie.

Druga połowa, to przede wszystkim popis nieskuteczności zabierzowian i w rezultacie zupełnie niepotrzebnie zafundowana nerwówka w samej końcówce. Przynajmniej trzy stuprocentowe sytuacje marnowali kolejno Salamon, Czarnik (z najbliższej odległości trafił w słupek) oraz Kajak. Brak koncentracji w defensywie (przede wszytkim Króla) mógł zakończyć się utratą gola już w 57 minucie, jednak toczącą się do pustej bramki piłkę, ten ostatni zdołał jeszcze wybić na rzut rożny. Sczęście opuściło Akademię w 80 minucie, gdy po bezsensownym faulu w niegroźnej sytuacji w polu karnym, Wieczysta złapała kontakt bramkowy. Nerwową atmosferę wprowadził dodatkowo słabo spisujący się w całym spotkaniu arbiter, który tuż przed końcem spotkania z niezrozumiałych powodów wyrzucił z murawy Kajak (druga żółta kartka). Tym niemniej na całe szczęście Akademii udało się wytrwać do końcowego gwizdka z korzystnym wynikiem. W kolejnych meczach, jeśli podopieczni Rafała Jędrszczyka realnie myślą o zdobywaniu punktów, to zdecydowanie muszą poprawić skuteczność, bowiem słabszych przeciwników od Wieczystej w tej lidze już nie ma...