Ograbieni z punktów: JKS Zelków - AP Zabierzów 1-0

Nie udał się Akademii rewanż za jesienną porażkę derbową na własnym stadionie 0-2. Tym razem również to JKS był górą, zwyciężając 1-0. Podobnie jak w ostatnim meczu z Bronowianką, losy spotkania rozstrzygnęły się w drugiej minucie doliczonego czasu gry. Szkoda przy tym, że zamiast o samym meczu, mówi się po nim przede wszystkim o fatalnej postawie arbitrów, którzy stali się głównymi "aktorami" wtorkowego "widowiska". 

Na wstępie trzeba zaznaczyć, że w meczu tym Akademia wystapiła w dość eksperymentalnym składzie, pozbawionym juniorów, którzy tego samego dnia rozgrywali swój mecz (4-0 z Iskrą Brzączowice) zaś już jutro w Myślenicach przyjdzie im walczyć o awans do ligi małopolskiej.

W mecz lepiej weszli gospodarze i kilka razy zagrozili bramce Akademii. Najgroźniej było w minucie 18, kiedy to po strzale napastnika Zelkowa, piłka minimalnie minęła słupek. Pierwszego wsztrząsu nasz zespół doznał w 25 minucie, gdy po drugie żółtej kartce pod prysznic odesłany został Królikowski. Decyzja była to ze wszechmiar dyskusyjna, gdyż dla obrońcy AP był to drugi faul w całym meczu - faul jakich tego dnia nie brakowało. Gra w osłabieniu podziałała mobilizująco dla zabierzowian, którzy dwukrotnie bliscy byli objęcia prowadzenia. Najpierw w 29' ładnie z rzutu wolnego przymierzył Strojek, ale bramkarz gospodarzy wybił piłke na róg. Chwilę później ponownie Strojek sprawdził czujność bramkarza Zelkowa po technicznym strzale z 16 metrów. Przed samą przwerwą w dogodnej pozycji strzeleckiej znalazł się Nawrocki, którego ostatecznie zblokowali obrońcy.

Druga połowa długimi fragmentami zorientowana była na walkę o środek pola. Żadnej z drużyn przez dłuższy czas nie udało sie stwarzać groźnych sytuacji. Akademia przede wszystkim nastawiła się na wyprowadzanie kontr. Zelków z kolei nie radził sobie w ataku pozycyjnym, stąd duża liczba strat. Najważniejszy dla losów spotkania okazał się jednak ostatni kwadrans. Najpierw za faul, drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę obejrzał Krauz. W tej samej akcji sędzia postanowił pokazać trzeci czerwony kartonik. Obdarowanym został tym razem Strojek, za rzekome dyskusje z arbitrem. Od tego momentu na boisku było bardzo gorąco. Grająca w ósemkę Akademia dzielnie odpierała niemarwe ataki gospodarzy. I gdy wydawało się, że nawet w tak niesprzyjających okolicznościach uda się wywalczyć jeden punkt, gola dla Zelkowa w 92 minucie zdobył Komorowski, który po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, wepchnął piłke do bramki. Z rzutu rożnego, którego jednak być nie powinno, ponieważ chwilę wcześniej w polu karnym ewidentnie faulowany był Wróbel. Jak widać nie tylko z powyższej relacji nie była to pierwsza wątpliwa decyzja w tym spotkaniu.  

Nie zmienia to jednak faktu, że wobec kolejnej porażki, sytuacja Akademii w tabeli robi się nieciekawa. Czerwona kreska, zbliża się coraz bardziej...