Falstart na inaugurację, AP Zabierzów - Wieczysta Kraków 2-3

Nie udała się inauguracja piłkarskiej wiosny w Zabierzowie. Po zaciętym meczu to goście z Krakowa zainkasowali trzy cenne punkty. Mimo, że AP Zabierzów całą drugą połowę grała w przewadze jednego zawodnika, to dała sobie wbić gościom aż trzy bramki.

Nie ma co ukrywać, że pierwszy mecz po przerwie zimowej był wielką niewiadomą, głównie jeśli chodzi o personalia. Skład uległ bowiem gruntownej przebudowie i w meczu z Wieczystą wielu zawodników miało okazję zadebiutować w nowych barwach w oficjalnym meczu ligowym. W początkowych fragmentach spotkania przede wszystkim na boisku panował chaos. Pierwszy celny strzał na bramkę, gospodarze oddali w 23 minucie, ale Szewczyk nie dał się zaskoczyć. Bramkarz gości był jednak bezradny dziesięć minut później, kiedy to do idealnego prostopadłego podania doskoczył Zalewski i pięknym lobem posłał piłkę do siatki. W tym okresie gry przyjezdni tak naprawdę tylko raz poważniej zagrozili Akademii, gdy w 31 minucie po strzale głową z bliskiej odległości musiał interweniować Maciejowski. Tuż przed przerwą brutalnie przy linii bocznej sfaulowany został Skwarczeński. Sędzia bez namysłu i jak najbardziej słusznie pokazał zawodnikowi gości czerwoną kartkę, co oznaczało, że całą drugą połowę Akademia grać będzie w przewadze liczebnej. Gdy wydawało się, że w tym momencie wszelkie atuty leżą po stronie gospodarzy, to Wieczysta po kwadransie gry w drugiej połowie prowadziła nieoczekiwanie 2-1 dzięki dwóm trafieniom Lachowicza. Napastnik gości najpierw w 54 minucie w sytuacji sam na sam, płaskim strzałem wyrównał stan rywalizacji, a następnie wykończył koronkową akcję swojego zespołu i z trzech metrów wpakował piłkę do bramki. Na odpowiedź piłkarzy z Zabierzowa przyszło czekać niespełna dwie minuty. Po dobrej szarży Kuflika i dośrodkowaniu w pole karne piłka nieszczęśliwie odbiła się od jednego z obrońców i zupełnie zaskoczyła bezradnego bramkarza Wieczystej. Od tego momentu na boisku niepodzielnie panowali już piłkarze Akademii, którzy długimi fragmentami nie pozwalali przyjezdnym wyjść z piłką z własnej połowy. Niestety zamiast udokumentować swoją przewagę kolejnym trafieniem, gospodarze nadziali się na zabójczą kontrę - Wróbel sfaulował w polu karnym napastnika Wieczystej, a arbiter wskazał na jedenasty metr. Jedenastkę na gola pewnie zamienił Fryc. Wyraźnie podłamani takim obrotem boiskowych wydarzeń piłkarze Akademii nie zdołali już wyrównać (jedyną szansę w samej końcówce zmarnował Zalewski) i w konsekwencji musieli schodzić z boiska pokonani.

AP 2011 Zabierzów - Wieczysta Kraków 2-3 (1-0)

Bramki: Zalewski 34', samobójcza 62' - Lachowicz 54' i 60', Fryc 84'

AP Zabierzów: Maciejowski - Kapusta, Skwarczeński (46' Birut), Ruszkiewicz, Kuflik (60' Wróbel), Królikowski, Drewniak, Datoń, Całek (75' Kucharczyk), Zalewski, Strojek                                                                                                                                                 Wieczysta Kraków: Szewczyk - Łuczak, Cedric, Chorąży, Wojtaczka, Cewicki, Fryc, Pietrzak (90' Bartosik), Żołna (65' Liszka), Lachowicz, Wełna