Punkt jest, ale niedosyt też; Wiślanie II Jaśkowice - AP Kmita 1-1

W meczu 3 kolejki V ligi gr. II, AP Kmita Zabierzów zremisował na wyjeździe z rezerwami Wiślan Jaśkowice 1-1. Jedyną bramkę dla naszego zespołu zdobył Jan Pawlak. Mecz rozgrywany był w Skawinie na stadionie miejscowego Millenium.

W sobotnie wczesne popołudnie zgromadzona publiczność miała okazję zobaczyć ciekawe widowisko, obfitujące w wiele sytuacji podbramkowych. Rezerwy Wiślan choć sezon rozpoczęły od dwóch porażek, to do starcia z AP Kmitą przystąpiły wsparte posiłkami z pierwszego zespołu, który wcześniej rozegrał swój mecz ze Słomniczanką i z jasnym nastawieniem zdobycia pierwszych punktów. Początek należał jednak do podopiecznych Marcina Rusina, którzy pierwszą klarowną okazję zamienili na gola, za sprawą przytomnego strzału w krótki róg Pawlaka. Goście niedługo później mogli podwyższyć prowadzenie, ale jak w całym z resztą spotkaniu świetnie spisywał się Ropek. Z czasem do głosu zaczęli dochodzić miejscowi. Mieli oni nawet rzut karny podyktowany za faul Śliwińskiego, ale okazja została zaprzepaszczona za sprawą strzału ponad poprzeczkę bramki strzeżonej przez Długopolskiego. I gdy wydawało się, że korzystny rezultat utrzyma się do przerwy, nasz zespół stracił kuriozalną bramkę. Po złym rozegraniu stałego fragmentu gry, stracie i wybiciu piłki przez bramkarza piłka dwukrotnie odbijała się w taki sposób, że najpierw nie przecięli jej lotu zawodnicy asekurujący, a następnie przelobowała ona także Długopolskiego, przez co Wcisło wpakował ją do pustej bramki. 

Po zmianie stron spotkanie nie stało już na tak dobrym poziomie jak przed pauzą, co nie oznacza, że można było narzekać na brak emocji. Więcej klarownych sytuacji stworzył nasz zespół, ale albo brakowało celności (Pawlak, Śliwiński, Wojdała), albo z bardzo dobrej strony pokazywał się Ropek (Skotnicki, Świder, Kukiełka). Szczególnie szkoda sytuacji Kukiełki, który w doliczonym czasie gry mógł zostać bohaterem, ale piłkę pewnie zmierzającą do siatki po jego uderzeniu z woleja w długi róg, zdołał odbić Ropek. Oddać jednak trzeba gospodarzom, że swoje sytuacje również po przerwie mieli, a wynik do końca pozostawał sprawą otwartą. 

Ten remis trzeba szanować, choć po ostatnim gwizdku pozostał niedosyt, gdyż ze Skawiny z całą pewnością można było wracać w nieco lepszych nastrojach i dodatkowo z kompletem punktów.   

Wiślanie II Jaśkowice - AP Kmita Zabierzów 1-1 (1-1)

0-1 Pawlak 6' 
1-1 Wcisło 40' 

Wiślanie: Ropek - Morawski, Balcer (25' Sady), Żmuda, Ignyś, P. Orłoś (70' Sowa), Kawaler, Piotrowski, Wcisło (46' Kowalówka), W. Orłoś, Kołton (60' Mardyła)

AP Kmita: Długopolski - Kawałek, Śliwiński (80' Tyrała), Lekki, Juszczyk - Pawlak (70' Ryś)(75' Kukiełka), Mirek, Markowski, Świder, Skotnicki - Wojdała