Niespodziewana porażka ze Strażakiem

W meczu 24 kolejki A klasy gr. II, AP Kmita przegrał ze Strażakiem Rączna 2-3 (0-2). Tym samym podopieczni Marcina Rusina na 19 zakończyli własną serię meczów bez porażki. 

Przed pierwszym gwizdkiem sędziego pewną zagadką było, w jakiej dyspozycji znajdować się będą gospodarze, którzy w ostatniej kolejce zapewnili sobie awans do V ligi. O ile widoczne były sygnały płynącej z szatni motywacji, to na boisku szczególnie w pierwszej połowie mało było konkretów. Do tego mecz ułożył się po myśli przyjezdnych, których w zasadzie dwa wyjścia z własnej połowy zaowocowały dwoma podyktowanymi rzutami karnymi. Najpierw arbiter wskazał na wapno po zderzeniu napastnika gości z Szafranem, a dziesięć minut później po trafieniu piłki w rękę Kawałka. Obie jedenastki wykorzystał Stolarski, choć w drugim przypadku bliski skutecznej interwencji był Długopolski. AP Kmita starał się złapać kontakt głównie po uderzeniach z dystansu, a raz Strażaka uratowała poprzeczka. 

Po zmianie stron AP Kmita ruszył na rywali z większym animuszem, ale brakowało klarownych okazji do zmniejszenia strat. Obiektywnie to kontrataki gości były groźniejsze i dwukrotnie nasz zespół przed utratą goli efektywnymi paradami uchronił Długopolski. Skapitulować musiał dopiero w 77 minucie, gdy kapitalnym strzałem z dystansu popisał się Stolarski, kompletując przy okazji hat-tricka. Pomimo skrajnie niekorzystnej sytuacji, gospodarzom oddać trzeba, że nie przestali wierzyć w zmianę obrotu spraw. Najpierw błąd popełnił bramkarz gości, który w niegroźnej sytuacji wybił piłkę na rzut rożny. Po jego sprytnym rozegraniu, skutecznym lobem popisał się Góral. AP Kmita zepchnął gospodarzy do rozpaczliwej obrony i w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry, płaskim uderzeniem kontaktowego gola zdobył Świder. Gospodarze byli bardzo niezadowoleni z faktu, że sędzia doliczył tylko trzy minuty, bo przerw w grze było znacznie więcej. W ostatniej akcji bliski wyrównania był Kukiełka, ale po jego strzale głową piłkę zdołał odbić Mackiewicz. 

Dzięki wygranej Strażak zapewnił sobie utrzymanie w A klasie, zaś AP Kmita postara się zmazać plamę już w najbliższą środę, kiedy to zmierzy się w Piekarach z miejscową Tęczą, a więc innym zespołem, który jest poważnie zagrożony degradacją. 

AP Kmita Zabierzów - Strażak Rączna 2-3 (0-2)

0-1 Stolarski 11' 
0-2 Stolarski 20'
0-3 Stolarski 77' 
1-3 Góral 85' 
2-3 Świder 90' 

AP Kmita: Długopolski - Kawałek (75' Nadopta), Szafran, Śliwiński, Skotnicki - Ryś, Tyrała, Markowski, Kwiatkowski (75' Kukiełka), Woźniak (46' Góral) - Świder