Punkty cieszą, styl niekoniecznie

W sobotnim meczu 15 kolejki A klasy gr. II, AP Kmita Zabierzów pokonał JKS Zelków 3-1, a więc w identycznym stosunku jak jesienią. Gole dla naszego zespołu zdobyli Świder, Markowski i Tyrała. Spotkanie derbowe nie przyniosło zbyt wielu emocji, a oba zespoły nie stworzyły delikatnie mówiąc wielkiego widowiska. 

O pierwszej połowie trudno powiedzieć coś więcej niż to, że po prostu się odbyła. Zelków skoncentrowany był głównie na głębokiej defensywie i wytrącał wszelkie argumenty gospodarzom, którzy nie potrafili zdominować rywala. Brakowało tempa w rozgrywaniu akcji, dokładności, strzałów, spięć podbramkowych - generalnie brakowało wszystkiego. Godny odnotowania jest w zasadzie jeden celny strzał z rzutu wolnego, z którym poradził sobie bramkarz przyjezdnych. Paradoksalnie najbliżej trafienia (tyle, że do własnej bramki) był za to obrońca Zelkowa, który tak wybijał piłkę na róg, iż o mało nie zaskoczył swojego bramkarza.

Po przerwie AP Kmita wyszedł z bardziej bojowym nastawieniem i w mniej więcej kwadrans losy meczu w zasadzie zostały rozstrzygnięte. Tuż po wznowieniu na strzał z dystansu zdecydował się Świder, czym kompletnie zaskoczył dość nieporadnie interweniującego Oratowskiego. Chwilę później w sytuacji sam na sam znalazł się Markowski i podwyższył on prowadzenie, choć i w tym przypadku spora w tym zasługa bramkarza Zelkowa, który przepuścił dość lekki strzał w dalszy róg. Nim przyjezdni zorientowali się w obrocie boiskowych wydarzeń, przegrywali już 0-3. Prawą stroną przedarł się Skotnicki, dograł piłkę w pole karne, gdzie najprzytomniej zachował się Tyrała, płaskim strzałem umieszczając piłkę w siatce tuż przy słupku. AP Kmita wyraźnie rozluźniony wysokim prowadzeniem nie poszedł jednak za ciosem i oddał inicjatywę drużynie z Zelkowa. Ci odpowiedzieli trafieniem Forysińskiego, który wykończył ładną zespołową akcję i dogranie z prawej strony boiska. W końcówce spotkania rozmiary porażki mogły zostać zmniejszone po tym, jak sędzia podyktował rzut karny za zagraniu ręką przez Mlostka. Piłka obiła jednak poprzeczkę, a wynik 3-1 utrzymał się do końca. 

Po ostatnim gwizdku sędziego wniosek musi być jeden – cieszą trzy punkty, ale gra pozostawia sporo do życzenia. Już za tydzień podopiecznych Marcina Rusina przetestuje Wisła Jeziorzany, a zatem aktualny wicelider tabeli. Nie ma wątpliwości, że będzie to bardzo ważny mecz w kontekście reszty sezonu.

AP Kmita Zabierzów - JKS Zelków 3-1 (0-0)

1-0 Świder 47’ 
2-0 Markowski 54’
3-0 Tyrała 59’ 
3-1 Forysiński 75’      

AP Kmita: Mucha – Kawałek (57’ Mlostek), Szafran, Śliwiński, Ramut (60’ Woźniak) - M. Ryś (50’ Kukiełka), Lekki, Tyrała (78’ Góral), Markowski, Skotnicki – Świder (70’ Kwiatkowski) 

JKS Zelków: Oratowski – Furtak, Kwaśniewski, Radwanek, Sendor – Doliński, Rokosz, Basta (81’ Działa), Wąchel, Forysiński – Komorowski