Prezent dla trenera

W meczu 12 kolejki A klasy gr. II AP Kmita Zabierzów wygrał już po raz dziewiąty z rzędu i w ten sposób utrzymał przewagę nad rywalami w ligowej tabeli. Tym razem wyższość Zabierzowian musiał uznać Sokół Rybna, z którym podopieczni Marcina Rusina rozprawili się w stosunku 2-0. Opiekun AP Kmity otrzymał zatem od swoich zawodników idealny prezent w postaci 3 punktów na swoje 38 urodziny. 

Od pierwszych minut niedzielnego spotkania to gospodarze narzucili swój styl gry i zdominowali rywala. Już w pierwszej akcji mogło być 1-0, po tym jak Świder prostopadłym zagraniem uruchomił Górala, który ostatecznie przegrał pojedynek z bramkarzem przyjezdnych. Chwilę później bliski szczęścia był Markowski, ale jego strzał minął prawy słupek. Jeszcze lepszą szansę zmarnował Świder, oddając płaski strzał tuż obok bramki. W odpowiedzi Sokół potrafił stworzyć jedyną w tym okresie gry, ale za to bardzo dogodną okazję do objęcia prowadzenia. Po dograniu z głębi pola i niepewnej interwencji Śliwińskiego w sytuacji sam na sam z Muchą znalazł się K. Świder, ale pojedynek ten przegrał. Gospodarze długo nie rozpamiętywali tego zdarzenia i raz po raz kreowali kolejne dogodne sytuacje, które jednak nie kończyły się zdobywaniem goli. Najpierw świetną szansę zmarnował M. Ryś, następnie aktywnego Górala zatrzymał Nawalaniec, broniąc jego strzał nogami, aż wreszcie po ładnym dryblingu przestrzelił Markowski. Przełomowa okazała się dopiero 35 minuta. Lewą stroną przedarł się Świder, dorzucił piłkę na długi słupek, gdzie znalazł się Góral, który zgrał ją do Mlostka. Pomocnik AP Kmity nie miał najmniejszych problemów, aby z najbliższej odległości skierować ją głową do siatki. Jeszcze przed przerwą trzeci raz bliski zdobycia bramki był Góral, ale i tym razem skutecznie interweniował Nawalaniec. 

Po zmianie stron obraz gry nie zmienił się, a podopieczni Marcina Rusina kontrolowali przebieg meczu, dążąc do zdobywania kolejnych goli. Pierwszy mógł paść tuż po wznowieniu gry, ale strzał Markowskiego bramkarz gości zdołał odbić na poprzeczkę. Sokół potrafił podobnie jak w pierwszej połowie stworzyć jedną dogodną okazję, lecz po strzale Kędzierskiego, piłka tylko musnęła górną część poprzeczki. AP Kmita odpowiedział dwoma uderzeniami Świdra, ale to najwyraźniej nie był dzień bramkostrzelnego napastnika gospodarzy. W 70 minucie losy meczu praktycznie zostały rozstrzygnięte, gdy po podaniu Ramuta na 11 metrze przed bramką gości niczym środkowy napastnik odnalazł się Śliwiński i pewnym strzałem ustalił wynik zawodów, choć w końcówce swoje okazje mieli jeszcze Świder i Kukiełka.     

AP Kmita Zabierzów - Sokół Rybna 2-0 (1-0)

1-0 Mlostek 35' 
2-0 Śliwiński 70' 

AP Kmita: Mucha - Kawałek (55' Skotnicki), Szafran, Śliwiński, Ramut - Góral (75' Nadopta), Tyrała (85' Olkuski), Mlostek, Markowski (55' Kwiatkowski), M. Ryś (67' Kukiełka) - Świder