Wiosenny hat-trick

Trzeciej kolejnej ligowej porażki doznali zawodnicy AP Kmity Zabierzów. Tym razem zbyt trudną przeszkodą okazała się Iskra Radwanowice, która bez większych kłopotów zwyciężyła w derbach Gminy Zabierzów 2-0. 

AP Kmita zagrał równie źle jak tydzień wcześniej z Wieczystą, stąd nie może dziwić identyczny rezultat końcowy. Po raz kolejny mogliśmy oglądać błędy indywidualne, straty, ślamazarne tempo rozgrywania akcji, kiepską defensywę i generalnie brak pomysłu w ataku. Iskra nie pokazała nic szczególnego, ale zwyciężyła determinacją i zaangażowaniem. Pierwszą bramkę gospodarze zdobyli po stałym fragmencie gry, który wykorzystał Słonina. Po przerwie świetnym strzałem popisał się z kolei Pancerz nie dając Musze najmniejszych szans na skuteczną interwencję. Nasz zespół najlepszą sytuację zmarnował za sprawą Kacpra Woźniaka (zbyt lekkie uderzenie prosto w bramkarza w sytuacji sam na sam). Nie zabrakło też kontrowersji i niepodyktowanych rzutów karnych. Szczególne protesty dotyczyły faulu na Pitule, który został kopnięty w głowę przy próbie skierowania piłki do siatki z bliskiej odległości oraz Grzesiaka kopniętego przy oddawaniu strzału. Gospodarze za to domagali się jedenastki po zagraniu ręką jednego z defensorów AP Kmity. 

Sobotnia porażka sprawia, że podopieczni Wojciecha Pituły zanotowali hat-trick porażek na wiosnę i patrząc na grę oraz funkcjonowanie zespołu w dwóch ostatnich meczach, trudno w tym momencie o jakiekolwiek przejawy optymizmu. A już najbliższa przyszłość to kolejne wyzwania. W sobotę, 21 kwietnia o godz. 17:00 AP Kmita podejmie rozpędzony Świt Krzeszowice. Mecz odbędzie się w Radwanowicach, gdyż na obiekcie w Zabierzowie ciągle prowadzone są prace, uniemożliwiające rozgrywanie meczów. 

Iskra Radwanowice - AP Kmita Zabierzów 2-0 (1-0)

1-0 Słonina
2-0 Pancerz 

AP Kmita: Mucha - Skotnicki, Ramut (46 Grzesiak), Kuźma, Marszałek - Popowicz (68 Kulesza), Tyrała, P. Pituła, Stygar (46 Sikora), Woźniak (68 W. Pituła) - Więckowski (77 Terebieniec)