Bolesna porażka, AP Kmita - Nadwiślan 1-3

W meczu 15 kolejki V ligi, Akademia Piłkarska Kmita Zabierzów nie sprostała Nadwiślanowi Kraków, ulegając 1-3 (0-1). Jedyną bramkę dla gospodarzy zdobył Piotr Więckowski. 

Podopieczni Marcina Jałochy przystępowali do sobotniego spotkania z nastawieniem zdobycia kolejnych cennych i jakże potrzebnych punktów. Nadwiślan z kolei liczył na rehabilitację po niespodziewanej porażce 4-3 z Bronowianką. Od początku widać było sporą nerwowość w obozie miejscowych, którzy w przeciwieństwie do meczu z Wisłą Jeziorzany nie potrafili narzucić swojego stylu gry. W środku pola długimi fragmentami panował chaos, a składnych akcji było jak na lekarstwo. Z marazmu lepiej wyszli goście, za sprawą kapitalnej bramki zdobytej po trafieniu z woleja Żychowskiego z około 35 metrów. Trudno winić Muchę za nieskuteczną interwencję, gdyż było to trafienie, które często określa się mianem stadionów świata, gdyż piłka wpadła w samo okienko strzeżonej przez niego bramki. Niekorzystny wynik nie załamał gospodarzy, którzy stworzyli sobie kilka dogodnych okazji do zmiany wyniku. Niestety albo zawodziła skuteczność, albo też bez zarzutu spisywał się Kuś, który co najmniej trzykrotnie ratował swój zespół z poważnych opresji, zaś w jednej sytuacji piłkę zmierzającą do siatki z lini bramkowej wybił jeden z obrońców. Jak to często bywa, niewykorzystane okazje zemściły się na AP Kmicie. Po jednej z kontr, Mucha ratował się faulem, a rzut karny na gola zamienił Żychowski. Był to w zasadzie decydujący cios zadany przez Nadwiślan, rozstrzygający losy meczu. Podłamanych gospodarzy pogrążył Zeszczuk, wykorzystując kolejny kontratak. Pomimo fatalnego wyniku, podopieczni Marcina Jałochy paradoksalnie w krótkim czasie i tak jeszcze mogli odwrócić losy meczu. Najpierw Więckowski zamienił na gola dośrodkowanie Stygara. Później tylko świetna i instynktowna interwencja Kusia zapobiegła zdobyciu gola kontaktowego. Wreszcie po główce Barczuka piłka minimalne minęła prawy słupek bramki.

AP Kmita mimo wszystko rozczarował w tym meczu i spisał się poniżej oczekiwań. Nadwiślan zagrał konsekwentnie i co istotne bardzo skutecznie, dzięki czemu wywiózł komplet punktów. Dla zespołu Marcina Jałochy idą trudne czasy, gdyż kolejni przeciwnicy to Clepardia, Garbrania II, Kaszowianka, Borek oraz Prokocim. O punkty może być więc jeszcze trudniej, a na straty punktów nie można sobie pozwolić w perspektywie walki o utrzymanie.

Największym pozytywem sobotniego meczu była zatem dziecięca eskorta, wyprowadzająca obie drużyny na boisko, złożona z najmłodszych zawodników Akademii Kmita trenera Piotra Łachety.   

AP Kmita Zabierzów - Nadwiślan Kraków 1-3 (0-1)

0-1 D. Żychowski 24'
0-2 D. Żychowski 77'
0-3 Zeszczuk 84'
1-3 Więckowski 87'  

AP Kmita: Mucha - Ramut, Barczuk, Burzyński, Marszałek - Skotnicki (55 Stygar), Kominiak, Kuźma, Woźniak (65 Tyrała) - Ławrowski (72 Obal), Więckowski 

Nadwiślan: Kuś - K. Żychowski (46 Kania), Kukła, Szumiec, Kuziel - Biernacik, Sosnowski, D. Żychowski, Sala - Moroński (83 Polachow), Zeszczuk