Kolejna bolesna porażka

Czwarty mecz u siebie i czwarta porażka - to bilans Akademii Kmita po 9 kolejce rozgrywek V ligi. Tym razem przeszkodą nie do przejścia okazała się Tęcza Piekary. 

Po tym spotkaniu w Zabierzowie doprawdy coraz trudniej o optymizm. AP Kmita został rozbity w zasadzie przez przeciętny zespół, co tylko pokazuje skalę aktualnych problemów. Wystarczyło duże zaangażowanie gości i determinacja, której miejscowi nie byli w stanie przeciwstawić niczego. Choć przyznać należy, że mecz mógł mieć inny przebieg, gdyby jeszcze w pierwszej połowie Paweł Gawęcki z ostrego kąta trafił do pustej bramki, bądź sędzia zauważył, że lot piłki do siatki ręką zablokował jeden z obrońców Tęczy. Dodatkowo bezmyślnie za niesportowe zachowanie osłabił swój zespół jeszcze przed przerwą Woźniak, który tym samym ani sobie, ani drużynie nie sprawił zbyt dobrego prezentu na 18 urodziny.  

Tęcza gerając ambitnie i mądrze się broniąc wyprowadzała skuteczne kontrataki. W tym sezonie to najlepsza broń na AP Kmitę. Gra w obronie jest na dzisiaj fatalna, a bez jej znaczącej poprawy scenariusz z ostatniej soboty i kilku wcześniejszych meczów, wielce prawdopodobny w najblizszej perspektywie. 

Akademia Piłkarska Kmita Zabierzów - Tęcza Piekary 1-4 (0-1)

0-1 ?
0-2 Królik 44
1-2 Gawęcki 67
1-3 Ludwikowski 84
1-4 Żyła 90+2

AP Kmita: Mucha - Marszałek, Ramut, Burzyński, Popowicz - Tyrała, Kuźma, Więckowski (60 Stygar), Skotnicki (60 Obal), Woźniak - Gawęcki

Tęcza: Z. Ludwikowski - M.Królik, Pyla, Rudemko, K. Kozioł, - M. Kozioł, Soból, Leja, Jasiołek, A. Ludwikowski - Żyła