Żal straconych punktów

W rozegranym awansem meczu 23 kolejki V ligi Akademia Kmita zremisował na wyjeździe z Piastem Wołowice 2-2. Gole dla naszego zespołu zdobyli Adam Popowicz oraz Szymon Tyrała. 

Pierwsza połowa przypominała nieco wydarzenia z ostatniego meczu z Podgórzem Kraków. Długimi fragmentami z obu stron brakowało spokoju w rozegraniu oraz spięć podbramkowych. Częściej przy piłce utrzymywał się nasz zespół, jednak niewiele z tego wynikało, gdyż brakowało przede wszystkim dokładności i precyzji w strzałach z dystansu. Tym niemniej tuż przed przerwą po wymianie w środku pola, po prostopadłym zagraniu Kuźmy w sytuacji sam na sam znalazł się Popowicz, który strzałem w dalszy róg bramki wyprowadził AP Kmitę na prowadzenie. Niestety początek drugiej odsłony, przyniósł zdecydowaną przewagę miejscowych, którzy wyprowadzili dwa ciosy. Najpierw przy lini bocznej źle zachował się Ramut, przegrywając fizyczny pojedynek z pomocnikiem Piasta. Ten ostatni wyłożył piłkę Tomczakowi, który nie miał problemów ze skierowaniem jej do siatki. Chwilę później w nieco podobnej sytuacji, tyle że z drugiej strony boiska, dośrodkowanie na gola ponownie zamienił Tomczak. Zawodnicy AP Kmity sprawiali wrażenie zdezorientowanych takim rozwojem boiskowych wydarzeń, na które zupełnie się nie zanosiło. Co istotne, podopieczni Artura Gawła zdołali na szczęście zareagować pozytywnie i zepchnąć rywali do momentami iście rozpaczliwej obrony. Tylko intewencjom bramkarza Piasta oraz nieskuteczności przyjezdnych, Piast może zawdzięczać stratę zaledwie jednego gola. Najpierw do wyrównania powinien doprowadzić Barczuk, ale jego strzał z pięciu metrów bramkarz gospodarzy odbił nad poprzeczką. W dalszej kolejności pojedynki sam na sam z bramkarzem przegrywali Wysokiński oraz Popowicz. Wreszcie w 65 minucie znów w idealnej sytuacji pomylił się Barczuk, trafiając w leżącego golkipera Piasta. Na szczęście dla gości, odbita piłka trafiła wprost pod nogi Tyrały, który pewnym strzałem zmieścił piłkę pod poprzeczką. Warto wspomnieć, że okres po stracie drugiej bramki do momentu wyrównania, był z pewnością najlepszym w wykonaniu naszego zespołu w tym spotkaniu i jednym z najlepszych w tej rundzie. Niestety AP Kmita nie zdołał pójść za ciosem i mimo wyraźnej przewagi nie zdołał zainkasować kolejnych trzech punktów. Podopiecznym Artura Gawła należą się brawa za walkę i determinację oraz pokazanie kilku efektownych zagrań, co przy bardzo ostro grającym rywalu (szczególnie w końcówce) nie było zadaniem prostym do wykonania. Cieszy utrzymanie serii gier bez porażki, martwi duża niefrasobliwość pod bramką rywala, złe wybory i drażniąca nieskuteczność. Oby takowa nie przytrafiła się w najbliższą środę przy okazji starcia w Myślenicach z Dalinem, gdyż z całą pewnością margines błędu będzie znacznie mniejszy, aniżeli w meczu z Piastem.    

Piast Wołowice - Akademia Piłkarska Kmita Zabierzów 2-2 (0-1)

0-1 Popowicz 43
1-1 Tomczak 49
2-1 Tomczak 52
2-2 Tyrała 65

AP Kmita: Herdzik - Majgier, Barczuk, Ramut, Marszałek - Tyrała, Kuźma, Barnaś (55 Woźniak), Popowicz, Więckowski - Wysokiński (82 Skotnicki)