Niezwykle istotny mecz w Myślenicach!

Sobotnie starcie pomiędzy Dalinem Myślenice, a Akademią Piłkarską Kmita Zabierzów (godz. 17:00 na Stadionie Piłkarskim im. Gustawa Grochala w Myślenicach), trudno określać innym mianem, jak hit kolejki, wszak mierzy się lider z trzecim zespołem gr. II piątej ligi. Dla obu zespołów to wyjątkowo ważny mecz w kontekście dalszej części sezonu.  

W swoich trzech pierwszych meczach na wiosnę Dalin wywalczył 7 punktów. Najpierw dość szczęśliwie pokonał na wyjeździe 3-2 Podgórze, by następnie zremisować z Piastem Wołowice 2-2. W ostatniej kolejce Dalin wygrał na trudnym terenie z Nadwiślanem Kraków 3-1, choć zdaniem wielu obserwatorów gospodarze nie musieli tego meczu przegrać.

Akademia Kmita rozpoczął z kolei rundę rewanżową od trzech wygranych, kolejno po 1-0 z Lotnikiem i Tęczą Piekary oraz 3-1 ze Świtem Krzeszowice. Dwa pierwsze spotkania to dla podopiecznych Artura Gawła ciężkie przeprawy. Mecz z drużyną z Krzeszowic był już jednak znacznie lepszy w wykonaniu Akademii i oby zwiastował zwyżkę formy.

Za faworyta sobotniej potyczki uznać należy gospodarzy, którzy zdają się mieć najbardziej wyrównany skład w całej stawce zespołów występujących w gr. II krakowskiej okręgówki. Dalin jest ponadto jedynym zespołem w lidze, który w tym sezonie nie przegrał jeszcze na własnym obiekcie. Inna sprawa, że na wyjazdach dobrze wiedzie się również naszemu zespołowi, który czterokrotnie wygrywał, trzy raz remisował i tylko raz przegrał (z Nadwiślanem), tracąc łącznie w 8 meczach jedynie trzy bramki. 

Mobilizacja w obozie Akademii Kmita jest duża, a zawodnicy mają świadomość rangi sobotniego meczu. Trenerowi Arturowi Gawłowi nie brakuje jednak przed sobotnim meczem problemów personalnych. Z całą pewnością nie wystąpi Krzysztof Barczuk, który za czerwoną kartkę obejrzaną w potyczce ze Świtem, musi pauzować dwa mecze. Kilku zawodników narzeka z kolei na urazy, a zatem skład naszego zespołu do ostatniej chwili pozostanie sporą niewiadomą.

W pierwszym meczu obu zespołów rozegranym w Zabierzowie, po bardzo dobrym widowisku padł remis 2-2, który dzieki pięknemu trafieniu Piotra Więckowskiego, Akademia uratowała już w doliczonym czasie gry. Na dobre widowisko i duże emocje liczymy także w sobotnie popołudnie w Myślenicach.