KO: Grębałowianka - AP 2011 0:1

Pierwsza porażka

Grębałowianka Kraków - Akademia Piłkarska 2011 Zabierzów 1:0 (1:0)
Gawin 26

Sędziowali: Magdalena Syta oraz Tomasz Żelazny, Wiktor Dąbrowski (Kraków)
Grębałowianka: Niedźwiedź - Walczak (55 Ochlust), Kubik, Tabor (80 D.Karaś), Gawin - Lampart (74 Cecuga), Pacyga, Sowa, Krawczyk - Janicki, Pikuła (62 Nawrot).
AP 2011 Zabierzów: Herdzik - Królikowski, Skwarczeński, Jędrszczyk, Ruszkiewicz - Krauz, Kowalik (58 Pietras), Nawrocki (84 Kuflik), Kajak (58 Owczarczyk) - Gawęcki (67 Zębala), Anih.

 Pierwsza połowa inauguracyjnego meczu była dosyć wyrównana. Z początku zaatakowali zawodnicy Akademii, raz po raz ostrzeliwując bramkę Niedźwiedzia za sprawą Ruszkiewicz i Aniha. Sytuacja odmieniła się w 26 minucie, kiedy to po stałym fragmencie gry piłkę głową do siatki skierował Gawin. Mimo to, zespół Akademii dalej atakował i znacznie dłużej utrzymywał się przy piłce. Zawodnicy Grębałowianki nie zagrażali poważniej bramki strzeżonej przez Herdzika. Do przerwy 0:1.

Tak jak wcześniej, od początku drugiej połowy znów zaatakowali Zabierzowianie. Swoje sytuacje mieli Gawęcki i Nawrocki, lecz nie potrafili ich wykorzystać. Akademia oddała później inicjatywe gry gospodarzom, lecz również nic z tego nie wynikało. Ostatnie dwadzieścia minut meczu, można nazwać ostrzałem bramki gospodarzy. Zabierzowianie, głownie za sprawą przebojowego Aniha, próbowali zagrozić bramce Niedźwiedzia. Efektem tego była bramka Kuflika, która nie została jednak uznana przez panią sędzine. Zawodnicy Grębałowa bronili się całym zespołem na własnej połowie, kontrując od czasu do czasu. Akademia miała wyraźna przewagę, ponowne zagrożenie stworzył strzałem z rzutu wolnego Anih. Piłka po jego uderzeniu zatrzymała się na poprzeczce. Pod koniec meczu Grębałowianie stworzyli sobie sytuacje z której mogła paść bramka, jedna po uderzeniu z dystansu jednego z ich zawodników, bardzo dobrze w bramce spisał się Herdzik. 

Akademia w swoim pierwszym debiutanckim meczu w Klasie Okręgowej odnosi porażkę. Z przebiegu spotkania, wydaje się że bardziej sprawiedliwszy byłby remis, natomiast to Grębałowianka miała troche więcej szczęścia, i nie dała sobie odebrać punktów.