Ważne zwycięstwo po walce nie tylko z rywalem: AP Kmita - Piast Wołowice 2-1

To był mecz z gatunku tych, który momentami przypominał polowanie na nogi. Bardzo duża w tym zasługa sędziego głównego, który w 10 minucie podyktował dla Piasta karnego, którego nikt nie widział. Od tej pory nerwowa atmosfera udzieliła się obu zespołom. Wreszcie w piłkę zaczęli grać gospodarze i z nawiązką odrobili straty po bramkach Wysokińskiego i Więckowskiego. 

Historia pojedynków z Piastem jest dla AP Kmity niekorzystna - w poprzednim sezonie dwukrotnie wygrywała ekipa z Wołowic i za każdym razem były to mecze obfitujące w walkę, żółte i czerwone kartki oraz kontrowersyjne decyzje arbitrów. Podobnie było i tym razem w sobotnie popołudnie. Mecz rozpoczął się od próby opanowania środka pola. Prym w tej kwestii wiódł Dariusz Kuźma, który zdaniem wielu obserwatorów był najlepszym zawodnikiem meczu, o czym świadczy liczba fauli, które zostały na nim popełnione. Tylko w pierwszych 10 minutach, pomocnik AP Kmity 4 razy leżał na murawie. Po 10 minutach do gry postanowił wkroczyć jednak sędzia główny - Wojciech Curyło -  i podgrzać jeszcze bardziej przebieg rywalizacji. Z sobie tylko wiadomych powodów użył on gwizdka, wskazując na 11 metr od bramki Herdzika, ku konsternacji wszystkich kibiców i zawodników obu drużyn. Gospodarze domagali się wyjaśnień z jakiego powodu zostali ukarani rzutem karnym. Zdaniem Pana Curyło, ktoś kogoś pociągnął za koszulkę, ale do tej pory nikt nie wie kto i kogo. Sytuacja ta rozwścieczyła również trenera Artura Gawła, który domagając sie wyjaśnień usłyszał iż "Sędzia nie jest od wyjaśniania, tylko od sędziowania" po czym w niedługim czasie został odesłany z ławki. Prezent podarowany od arbitra wykorzystał Korczek i dał prowadzenie ekipie z Wołowic. Gospodarzom dość długo zajęło to, by znowu zacząć prowadzić grę i stwarzać sytuacje. Mniej więcej do 30 minuty z obu stron mało było gry w piłkę, gdyż co chwilę sędzia rozdawał kolejne żółte kartki. Przyjezdni mieli szansę na zdobycie drugiej bramki, jednak na raty dobrze interweniował Herdzik. Wreszcie w 39 minucie na strzał z dystansu zdecydował się Wysokiński i jak się okazało była to świetna decyzja, gdyż uderzona piłka po długim rogu, zatrzymała się dopiero w siatce.

Po przerwie mecz stał się bardziej otwarty i zdecydowanie bardziej widowiskowy. Już w pierwszych sekundach po wznowieniu, AP Kmita mógł objąć prowadzenie, ale skutecznie interweniował bramkarz przyjezdnych. Chwilę później w sytuacji sam na sam świetnie obronił Herdzik. Przełomowa dla losów pojedynku okazała się być 56 minuta, gdy w pole karne mijając kolejnych rywali wpadł Więckowski i mocnym płaskim strzałem w krótki róg nie dał szans Bębenkowi. Wraz z upływem minut goście odkrywali się coraz bardziej, czym nadziewali się na kontry. Najbliżej podwyższenia wyniku był Wysokiński, ale instynktownie jego strzał zmierzający pod poprzeczkę na rzut rożny wybił Bębenek. Sczęścia zabrakło również Mazeli, Burzyńskiemu, Kuźmie oraz Więckowskiemu. Trzeba jednak przyznać, że goście również do końca starali się zmienić losy meczu i w dużej mierze zapobiegła temu świetna dyspozycja Kamila Herdzika.

AP Kmita przełamał więc niekorzystny bilans meczów z Piastem i wygrał w pełni zasłużenie, prezentując się pod względem piłkarskim lepiej od rywala. Po nieoczekiwanej porażce Kaszowianki u siebie z Podgórzem 1-2 oraz remisie Dalinu z Clepardią 1-1, podopieczni Artura Gawła znacząco zmniejszyli dystans do ścisłej czołówki. Po 10 kolejkach tracą oni 3 punkty do Dalinu i 2 do Kaszowianki. Z tą ostatnią, czeka ich zresztą mecz w ramach ostatniej kolejki rundy jesiennej - 7 listopada o godz. 13:30 w Zabierzowie. Teraz AP Kmitę czekają z kolei dwa wyjazdy. W pierwszym z nich nasz zespół zagra z rewelacyjnie spisującym sie beniaminkiem, czyli Nadwiślanem Kraków, a następnie z outsiderem rozgrywek, Złomexem Branice.

Akademia Piłkarska Kmita Zabierzów - Piast Wołowice 2-1 (1-1)

0-1 Korczek 11 (karny)
1-1 Wysokiński 39
2-1 Więckowski 56

AP Kmita: Herdzik - Skotnicki, Świerk, Szostak (46 Mazela), Ramut - Kowalik (54 Burzyński), Więckowski, Kuźma, Popowicz, Woźniak (51 Stygar) - Wysokiński (81 Tyrała)