Porażka na inaugurację, AP Kmita Zabierzów - Prokocim Kraków 1-2

Od porażki rozpoczęli sezon ligowy 2014/15 zawodnicy AP Kmity Zabierzów. Na własnym boisku po dobrym i wyrównanym meczu okazali się nieznacznie gorsi od Prokocimia, któremu ulegli 1-2 (0-1). Autorem jedynego trafienia dla gospodarzy był Przemysław Domański, który po raz pierwszy zaprezentował się miejscowym kibicom. 

W nowych barwach przed własną publicznością zagrali ponadto Jan Goryczka oraz Dariusz Kuźma. Dodając do tego pierwszy ligowy występ w drużynie seniorów Michała Siudy, a także powrót po dłuższej przerwie Michała Majgiera, kibice w Zabierzowie zobaczyli mocno zmieniony zespół w porównaniu z ubiegłym sezonem.

Spotkanie fatalnie ułożyło się dla AP Kmity, który zaraz na początku meczu stracił gola. Dośrodkowana z rzutu wolnego piłka trafiła na głowę Stankiewicza, który precyzyjnym strzałem skierował ją do siatki obok bezradnego Herdzika. Ta sytuacja wpłynęła niewątpliwie na dalszy przebieg meczu. Prokocim nastawił się na wyprowadzanie kontrataków, zaś gospodarze zmuszeni zostali do gry w ataku pozycyjnym. W 14 minucie mogło być 1-1, jednak strzał Matacza w dobry stylu wyłapał Wójtowicz. Kwadrans później po składnej akcji z ostrego kąta uderzał Skotnicki, ale także tym razem skutecznie interweniował bramkarz przyjezdnych. Do końca pierwszej połowy Prokocim raz jeszcze bliski był zdobycia bramki po stałym fragmencie gry, jednak piłka minęła prawy słupek.

Druga część gry rozpoczęła się niemal identycznie jak pierwsza, a więc od utraty gola przez gospodarzy. Błąd w wyprowadzeniu piłki popełnił Skwarczeński, co skrzętnie wykorzystał Karol Siernat, który nie miał problemów z wykończeniem sytuacji sam na sam. Ta sytuacja nie podłamała jednak AP Kmity. W 54 minucie po dobrym prostopadłym zagraniu od Więckowskiego oko w oko z Wójtowiczem znalazł się Domański. Pomocnik gospodarzy minął bramkarza i precyzyjnym strzałem pod poprzeczkę przywrócił nadzieje na korzystny wynik. AP Kmita starał się za wszelką cenę doprowadzić do remisu. Najbliżej tego był w 78 minucie Kowalik, który posłał prawdziwą bombę z około 30 metrów. Do pełni szczęścia zabrakło centymetrów, gdyż piłka odbiła się od poprzeczki, po czym trafiając w plecy Wójtowicza wyszła na rzut rożny. Swoje szanse głównie po szybkich kontrach mieli także piłkarze z Prokocimia, jednak do końca meczu wynik nie uległ już zmianie.

AP Kmita Zabierzów - Prokocim Kraków 1-2 (0-1)

0-1 Stankiewicz 6'
0-2 Siernat Karol 47'
1-2 Domański 54'

AP Kmita Zabierzów: Herdzik - Skotnicki, Goryczka, Skwarczeński, Popowicz - Jandura, Kowalik, Siuda (68' Majgier), Kuźma, Domański - Matacz (46' Więckowski) 

Prokocim Kraków: Wójtowicz - Stankiewicz, Dolczak, Sierant Paweł, Wąsik - Sierant Piotr, Wojdyła (83; Podraza), Olszański, Sierant Karol - Gołdowski (88' Doros), Wójcik