Kmita lepszy od Prokocimia

W rozegranym dzisiaj meczu 16 kolejki rozgrywek o mistrzostwo V ligi, krakowskiej grupy II, AP Kmita Zabierzów pokonał Prokocim Kraków 3-2 (1-0). Bramki dla gospodarzy zdobyli Kowalik, Więckowski oraz Skwarczeński. 

Prokocim, a więc przed tą kolejką trzeci zespół w ligowej tabeli, przyjechał do Zabierzowa podrażniony nieoczekiwaną porażką w ostatnim meczu z Pozowianką 0-1. Od pierwszych minut widać było, że dla AP Kmity będzie to trudna przeprawa. To przyjezdni w pierwszych fragmentach meczu zdołali narzucić swój styl gry i trzykrotnie bliscy byli wyjścia na prowadzenie. Najpierw w trzeciej minucie po dośrodkowaniu z lewej strony, piłki do siatki nie zdołał skierować Stankiewicz, a wkrótce po tym piłka po uderzeniu głową jednego z obrońców, minimalnie minęła bramkę Herdzika. Następnie w 20 minucie po strzale Olszańskiego, gospodarzy przed utratą gola uchroniła poprzeczka. Podopieczni Henryka Szymanowskiego zdołali odpowiedzieć groźnym strzałem Skórskiego, który bez większych problemów wyłapał Reśko. Po okresie przewagi Prokocimia, systematyczną przewagę zaczęli uzyskiwać gospodarze. Efektem tego, było trafienie "do szatni". W 43 micuie po ładnym podaniu Skórskiego piłkę w polu karnym przyjął Kowalik i precyzyjnym uderzeniem w krótki róg całkowicie zaskoczył bramkarza gości. Prokocim jeszcze przed przerwą miał mokazję do wyrównania, jednak strzał Olszańskiego wyłapał Herdzik.

W drugą połowę lepiej weszli zawodnicy z Prokocimia. W 54 minucie do dośrodkowanej przez Kucabińskiego piłki dopadł Stankiewicz. Pierwsze uderzenie zatrzymało się na słupku bramki strzeżonej przez Herdzika, jednak dobitka okazała się skuteczna. Gościom nie przyszło jednak zbyt długo cieszyć się z korzystnego wyniku. Tuż po wznowieniu gry po pięknym prostopadłym podaniu od Wcisły, na czystej pozycji znalazł się Więckowski, który na raty pokonał Reśkę. W 58 minucie Więckowski mógł podwyższyc wynik meczu, ale jego płaski i mocny strzał zza pola karnego był minimalnie niecelny. W 65 minucie bliski szczęścia był z kolei Skórski, jednak Reśko nie dał się zaskoczyć. Gdy wydawało się, że mecz jest pod kontrolą AP Kmity, wróciły koszmary znane z wielu poprzednich spotkań - błędy indywidualne. Piłkę z prawej strony przyjął Wysokiński, który nie zauważył, że za jego plecami znajduje się podbiegający z boku boiska pomocnik rywali, który wcześniej wymieniał uwagi z trenerem. Obrońca gospodarzy przegrał fizyczny pojedynek, a strata okazała się bardzo dotkliwa. Zagrana z lewej strony boiska piłka trafiła do Sieranta, który wyłożył ją niepilnowanemu Kucabińskiemu. Ten ostatni nie miał najmniejszych problemów z pokonaniem Herdzika. Także i w tym wypadku AP Kmity strata bramki nie podłamała, a goście po raz kolejny nie wyciągnęli wniosków z wcześniejszych doświadczeń. W efekcie po dwóch minutach podopieczni Henryka Szymanowskiego po raz trzeci wyszli na prowadzenie, którego nie oddali już do końca meczu. Z rzutu rożnego wprost na głowę Skwarczeńskiego zacentrował Marzec, a stoper AP Kmity uderzeniem w długi róg ustalił wynik spotkania. Prokocim próbował zmienić raz jeszcze losy meczu, ale wobec mądrze broniących się gospodarzy ani razu poważniej nie zagroził bramce Herdzika i to nawet pomimo tego, że w 85 minucie drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę za taktyczny faul obejrzał Popowicz.

Bez wątpienia był to jeden z najlepszych meczów AP Kmity, który po raz pierwszy od 19 października i dopiero trzeci raz w tym sezonie wywalczył komplet punktów na swoim stadionie. Z drugiej strony dla Prokocimia była to pierwsza wyjazdowa porażka. Cieszy postawa całego zespołu, który po zwycięstwie 3-0 w Kryspinowie, tym razem potrafił wygrać ze znacznie bardziej wymagającym rywalem. Kolejne trudne spotkanie ze Skawinką w Skawinie, czeka AP Kmitę już w najbliższą sobotę o godz. 17:30.  

AP Kmita Zabierzów - Prokocim Kraków 3-2 (1-0)

1-0 Kowalik 43'
1-1 Stankiewicz 54'
2-1 Więckowski 55'
2-2 Kucabiński 77'
3-2 Skwarczeński 79'

AP Kmita Zabierzów: Herdzik - Popowicz, Trólka, Skwarczeński, Wysokiński (80' Owczarczyk) - Kowalik, Więckowski, Marzec, Skórski, Jandura - Wcisło

Prokocim Kraków: Reśko - Stankiewicz, Bąk, Wójcik, Dolczak - Łobodziński (76' Kukawski), Małecki (85' Kubuśka), Olszański, Gołdowski (85' Ścieszka) - Kucabiński, Sierant